niedziela, 18 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Odwróciłam się do niego z uśmiechem.
- A ja kocham Ciebie - Wtuliłam się w niego, zjadając resztki swojej chińszczyzny.
Następnego dnia w pracy chodziłam nieco poddenerwowana. Bałam się dzwonić do rodziców, nie wiedziałam, jak zareagują. Czy będą chcieli ze mną w ogóle gadać, czy zgodzą się żebyśmy do nich przyjechali. W czasie przerwy, zostałam sama w biurze i wybrałam do nich numer. Odebrała mama.
- Pieniądze Ci się w końcu skończyły? - Usłyszałam jej szorstki głos.
- Nie, nie mam żadnych problemów - Westchnęłam - Chciałam wam kogoś przedstawić - Powiedziałam, czując jak ściska mnie w żołądku.
- Po co? Wychodzisz za mąż czy jak? - Prychnęła. Spojrzałam na pierścionek na palcu i przygryzłam wargę.
- No tak... Masz rację, chciałam wam przedstawić mojego narzeczonego - Wyjaśniłam, a w słuchawce zapanowała głucha cisza.
- Wychodzisz za mąż i dopiero teraz mi to mówisz?!
- A kiedy miałam Ci powiedzieć.... Chciałam przyjechać z Kevinem na weekend. Znacie go, chodziliśmy do jednego gimnazjum. Jego mama się mną opiekowała, jak byłam mała - Wyjaśniłam. Zgodziła się. Na szczęście. Chociaż i tak te kilka dni nie będą najprzyjemniejsze, nawet jeśli przedstawi całą szopkę z szczęśliwą rodzinką. Wszystko na pokaz.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz