niedziela, 18 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

- Fajnie, nie chciałam wracać sama, a i na zakupy moglibyśmy pojechać - Zauważyłam, na co tylko skinął głową, kończąc swoje drugie śniadanie - Kevin tak w ogóle... - Przygryzłam dolną wargę - Chyba powinniśmy zacząć myśleć nad weselem.
- Wiesz, powoli chyba tak, ale wiesz, nie znajdziemy sali, sukni, księdza i tak dalej w miesiąc - Uśmiechnął się do mnie.
- Oczywiście, ale wiesz możemy pomyśleć nad listą gości, mniej więcej ilu ich będzie no i kogo zaprosimy z pracy, bo wszystkich raczej nie damy rady - Zaśmiałam się cicho, biorąc między usta słomkę.
- Pomyślimy o tym w domu, możemy też pooglądać zaproszenia i obgadać między sobą co i jak - Objął mnie w pasie.
- Jestem za - Uśmiechnęłam się.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz