- Hej! Taiga i Kevin, wow, kto by się spodziewał - Obok nas pojawiło się dwóch chłopaków. Obydwoje znaliśmy ich z podstawówki. - Nie mówcie, że jesteście razem.
- A no jesteśmy - Z uśmiechem podniosłam dłoń, w sumie miło było się pochwalić.
- W sumie Kevin tylko trochę przybrał na masie, a Ty Taiga nieźle się zmieniłaś, no i gratulujemy - Spojrzeli na mnie z uśmiechem - Jesteście tutaj na stałe?
- Przejazdem - Wyjaśnił Kevin
- Szkoda miło byłoby wyjść razem na imprezę
- No niestety, jutro już wracamy - Oparłam się o Kevina z uśmiechem. Rozmawialiśmy jeszcze 5 minut, po czym my poszliśmy na salę kinową. Film okazał się bardzo ciekawy, ale jak dla mnie był za krótki. Wracaliśmy do domku śmiejąc się cicho.
- Kevin - Wymruczałam kładąc dłoń na jego udzie - Mieliśmy dzisiaj.... trochę ciężki i dziwny stres, może jakoś to sobie wynagrodzimy? - Przygryzłam dolną wargę.
- Co proponujesz? - Spojrzał na mnie z uśmiechem.
- Nie robiłam jeszcze tego w samochodzie - Wyszeptałam nieco zawstydzona. Na co cicho się zaśmiał. Mimo lekkie zawstydzenia, które towarzyszyło nam obojgu, pragnienie i podniecenie wzięło górę. Zaparkowaliśmy w lesie, na uboczu, gdzie nikt nie jeździ. Przeszliśmy do tyłu, gdzie od razu zaczęliśmy się śmiać. Przez pierwsze minuty, po prostu się śmialiśmy przez swoją bezradność. Jednak, wystarczyło kilka pocałunków, abyśmy dali się ponieść chwili. ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz