- Może. - delikatnie odwzajemniłem gest.
Weszliśmy do domu Tai, znów zasypali nas pytaniami gdzie byliśmy, co jedliśmy itp. Powiedzieliśmy im, że w restauracji. Nie byłem pewien, czy moi rodzice będą chcieli dalej tu mieszkać, w końcu cała okolica myśli, że nie żyją. Bardzo możliwe, że będą chcieli się przeprowadzić i... znów zacząć od nowa, dlatego postanowiliśmy ich nie zdradzać.
- Hej, a może przejedziemy się do kina? - zaproponowałem nim weszliśmy do sypialni. - Podobno grają parę fajnych filmów, miasteczko jest niedaleko przecież. - zaproponowałem.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz