sobota, 10 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Zastanawiałam się co jej powiedzieć... Z jednej strony nie chciałam jej kłamać, z drugiej znowu znałam jej charakter, a także i reakcje.
- Tak, ostatnio miałam mały wypadek i byłam w szpitalu - Nie skłamałam, ale też nie miałam zamiaru mówić jej całej prawdy.
- I nic mi nie powiedziałaś?! Ale nic Ci nie jest? No i mów jak z tamtym dupkiem, doigrał się? - Zaczęła mnie zalewać pytaniami, a Kevin podniósł jedną brew. No tak, wszystko słyszał.
- Nic mi nie jest, nic groźnego... A on ma na imię Kevin i jesteśmy razem - Powiedziałam patrząc mu prosto w oczy.
- No dobra, ale kiedy go rzucisz?- Zaczynała być zirytowana.
- No ja jego nigdy i mam nadzieję, że tak samo będzie z jego strony - Uśmiechnęłam się. Nie odbyło się bez krzyków, ale w końcu się uspokoiła, nazwała mnie głupią i poinformowała, że wysłała notatki na e-mail. Mimo wszystko podziękowałam jej i rozłączyłam się.
- A więc byłem dupkiem? - Ułożył dłonie na moich biodrach, na co się nieco zmieszałam.
- No wiesz, jak Cię pierwszy raz zobaczyłam po takiej przerwie i no nie wiedziałam o tym wszystkim, no to tak troszkę za takiego Cię uważałam - Przyznałam

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz