sobota, 10 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- Gdybyś przyjęła oświadczyny, cieszyłbym się jeszcze bardziej. - uśmiechnąłem się powoli odkładając ją na ziemię.
Taiga pokręciła głową z uśmiechem, wtedy złączyłem nasze usta w pocałunku, ale niestety przerwał nam telefon dziewczyny. Odsunąłem się od niej i spojrzałem na wyświetlacz, dzwoniła jakaś Lucy. Czyżby to ta od tej zemsty?
Taiga po chwili namysłu odebrała, ja wtedy usiadłem na krześle i delikatnie pociągnąłem ją za dłoń, dzięki czemu usiadła na moich kolanach, uśmiechnęła się i objęła mnie za szyję, delikatnie bawiąc się moimi włosami z tyłu głowy.
- Cześć i jak tam zemsta? Coś się nie odzywasz? - zapytała.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz