niedziela, 18 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

W pomieszczeniu było mnóstwo półek, musiała być także gdzieś apteczka. Spojrzałam na Kevina i dokładnie obejrzałam jego rany.
- Poszukam apteczki - Powiedziałam pospiesznie.
- Tylko proszę... Uważaj na siebie - Złapał mnie za rękę, na co skinęłam głową. Zaczęłam otwierać wszystkie szafki, wyciągając z nich gwałtownie papiery. Większość to opisy sekcji. Przy okazji wyrwałam także jakiś kabel. Spojrzałam na lampkę, która na szczęście się nie wyłączyła.
- Co to za kabel? - Lynn, schylił się, aby go podnieść.
- Nie wiem, nie ważne, pewnie od radia, albo coś - Mruknęłam, biorąc apteczkę, która była na samym dnie. Podeszłam do Kevina i zajęłam się jego ranami. - Kevin.... To nie jest normalne - Wyszeptałam.
- Wiem, ale wszystko da się wyjaśnić. Może robi jakieś doświadczenia na ludziach? Albo... Sam nie wiem - Westchnął.
- Musimy stąd wyjść i wezwać posiłki - Wzięłam jego dłoń, aby owinąć ją bandażem.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz