Pokręciłem jedynie głową wzdychając ciężko i przetarłem dalej delikatnie zaczerwienione po papryczce oczy.
- Muszę iść do łazienki, nie chcę żadnego zakażenia. - spojrzałem na swoje zdarte kolano.
- Pomogę ci. - stwierdziła.
- Poradzę sobie. - powiedziałem chłodno i poszedłem na górę.
Zamknąłem się w łazience i polałem zdarte kolano wodą utlenioną, krzywiąc się lekko. Poza tym nic z tym nie robiłem, podobno lepiej goją się takie rzeczy bez plastra. Gdy wyszedłem, Taiga siedziała na łóżku pod kołdrą w piżamach.
- Prześpię się w salonie. - stwierdziłem zabierając poduszkę. - Dobranoc. - powiedziałem tylko i wyszedłem.
Położyłem się na kanapie i przykryłem kocem, wiedziałem jednak, że i tak nie zasnę. Po pół godzinie nie mogłem wytrzymać i wstałem, zabierając ze sobą poduszkę wróciłem do sypialni. Słyszałem ciche pociąganie nosem dziewczyny, więc raczej nie śpi. Położyłem poduszkę na swoje miejsce i przysunąłem do Tai, wchodząc również pod kołdrę, jedną dłoń położyłem na jej dłoni.
- Przepraszam skarbie... nie chcesz mnie może jednak przygarnąć na noc? - szepnąłem całując ją delikatnie w odsłonięte ramię.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz