- Powinienem zacząć się bać? - uśmiechnąłem się.
- Powinien się pan bać, aby zaraz nie stracić kąpielówek. Panie komisarzu. - wymruczała seksownym tonem, który zawsze mi się podobał.
- Nie będę zbyt ubolewał z tego powodu, pani inspektor. - zaśmiałem się lekko. - Ale jeśli tak, musi się pani liczyć z tym, że pani również pozbędzie się stroju kąpielowego. - uśmiechnąłem się szarmancko.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz