- Taa, też tak miałem na początku. - parsknąłem śmiechem. - Od broni trzymaj się z daleka, do miejsc zbrodni nie podchodź bo zatrzesz ślady itp... jakbym był jakimś ułomem. - westchnąłem na co się lekko zaśmiała.
Zamknąłem oczy chowając nos w jej włosach.
- Podoba mi się jak pachną twoje włosy. - wymruczałem z zamkniętymi oczami.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz