sobota, 24 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- W porządku. - uśmiechnąłem się i złączyłem nasze usta w pocałunku. - Mm, tęskniłem za twoimi ustami. - wymruczałem na co cicho się zaśmiała.
W końcu przyszła nasza kolej, weszliśmy razem. Lekarz zrobił Tai usg, wydrukował wszelkie papiery, wypisał receptę na jakieś witaminy, które choć moim zdaniem były bez sensu. Wszelkie tabletki psują żołądek, tyle witamin jest w owocach i warzywach... w dodatku nic nam nie powiedział, stwierdził, że wszystko jest wypisane na papierze i że możemy wyjść. Na następnym usg na szczęście będzie inny lekarz, ten jest tylko na zastępstwie, mało przyjemny facet. Wstaliśmy i mieliśmy już wychodzić, jednak ten nagle mnie zatrzymał.
- Jeśli pan chce, już teraz można zrobić test na ojcostwo. - wyszeptał.
Patrzałem na niego chwilę z niedowierzaniem.
- W ten sposób obraża pan moją żonę. - warknąłem.
Nie chciałem się z nim przepychać więc po prostu wyszedłem na korytarz, gdzie była już Tai, lekko trzasnąłem drzwiami.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz