Kiedy kupiliśmy wszystkie składniki na pizze, poszliśmy do kasy. Czekaliśmy chwile, później spakowaliśmy zakupy do torby i wróciliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu.
Rozpakowałem zakupy a Tai w tym czasie umyła truskawki na deser. Wziąłem lody i nałożyłem je do pucharków, były też oczywiście owoce, bita śmietana i dwie rurki kakaowe. Usiedlsimy z nimi na kanapie, wziąłem trochę na łyżeczkę i włożyłam ją do ust.
- Mm, pycha - uśmiechnąłem się
Taj?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz