- Niestety. - westchnąłem lekko.
Po chwili każde z nas wstało, poszliśmy do łazienki, wzięliśmy prysznic, przebraliśmy się w piżamy, umyliśmy zęby i położyliśmy do łóżka. Zgasiłem lampkę nocną i przybliżyłem do Tai po czym przytuliłem ją od tyłu.
- Dobranoc. - szepnąłem całując ja w szyję.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz