Zaczęłam mruczec zadowolona czując jego palce na swoich stopach. Przesunelam się jeszcze bardziej do niego, dając mu znać ze bardzo mi się podoba.
- Masz magiczne ręce wiesz? Potrafisz zrobić tyle rzeczy - Zasmialam się, zamykając oczy.
- Mówisz że taka złota rączka ze mnie? - zasmial się nie przestajac
- Oj zdecydowanie. Masaż robisz świetny, gotujesz pyszne rzeczy, drapiesz mnie po głowie - Zasmialam się cicho - Jeszcze muszę sprawdzić czy w razie czego naprawisz kran.
- Jeśli nie będzie to nic wielkiego to pewnie.
- W takim razie mój mąż jest magikiem - Podnioslam jedną powieke żeby na niego spojrzeć. - Powoli trzeba się zbierać bo jutro żadne z nas nie wstanie.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz