sobota, 10 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- No zobaczymy. - uśmiechnąłem się delikatnie i również napiłem się soku.
Zjedliśmy ze smakiem śniadanie, a po nim ja pozmywałem. A w zasadzie posprzątałem, bo wystarczyło wsadzić naczynia do zmywarki. Jeszcze trochę poleniuchowaliśmy na tarasie, później postanowiliśmy już pojechać do miasteczka. Wzięliśmy potrzebne rzeczy i poszliśmy na łódkę. Założyłem na nos okulary przeciwsłoneczne i zacząłem przyglądać się panelowi do "sterowania" po kilku chwilach udało mi się ją odpalić. Powoli ruszyłem przed siebie, jednak szarpnęła i zgasła.
- Umiesz, rzeczywiście. - zaśmiała się lekko.
- Spokojnie, już rozumiem. - wywróciłem oczami z uśmiechem.
Ponownie uruchomiłem silnik i tym razem ruszyliśmy do przodu bez większych przeszkód. Trochę wiedziałem co i jak, ponieważ w policji mieliśmy szkolenia z ratownictwa wodnego i tam było też pilotowanie motorówek.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz