- Zapniesz mi go? - spytała łapiąc za łańcuszek i wyjmując go z środka.
- Jasne. - wziąłem go od niej.
Tai złapała za włosy, odsłaniając kark. Zapiąłem jej naszyjnik i uśmiechnąłem, dziewczyna odwróciła się w moją stronę również z uśmiechem.
- Dziękuję. - zarzuciła ręce na moje ramiona złączając nasze usta w pocałunku, który odwzajemniłem.
Kiedy się ode mnie odsunęła i usiadła do stołu przyniosłem lazanię i nalałem nam wina do kieliszków. Zjedliśmy rozmawiając miło.
* * * *
- Tai... - zacząłem nagle. - Może... byśmy przestali używać gumek i powoli zaczęli starać się o... dziecko? - zaproponowałem niepewnie jednocześnie bawiąc się pałeczkami w dłoniach i patrząc na dziewczynę.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz