piątek, 23 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- Ale chciałem, wszystkiego najlepszego. - uśmiechnąłem się.
- Zapniesz mi go? - spytała łapiąc za łańcuszek i wyjmując go z środka.
- Jasne. - wziąłem go od niej.
Tai złapała za włosy, odsłaniając kark. Zapiąłem jej naszyjnik i uśmiechnąłem, dziewczyna odwróciła się w moją stronę również z uśmiechem.
- Dziękuję. - zarzuciła ręce na moje ramiona złączając nasze usta w pocałunku, który odwzajemniłem.
Kiedy się ode mnie odsunęła i usiadła do stołu przyniosłem lazanię i nalałem nam wina do kieliszków. Zjedliśmy rozmawiając miło.

* * * *

Miesiące mijały nam spokojnie, wspaniale nam się układało. Kochaliśmy się często jednak za każdym razem było tak samo nieziemsko i namiętnie. Był piątek, wieczór. Siedzieliśmy leniwie na kanapie i jedliśmy sushi, chcieliśmy spróbować czegoś nowego.
- Tai... - zacząłem nagle. - Może... byśmy przestali używać gumek i powoli zaczęli starać się o... dziecko? - zaproponowałem niepewnie jednocześnie bawiąc się pałeczkami w dłoniach i patrząc na dziewczynę.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz