piątek, 23 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

Max przyświecił w miejscu, gdzie przed chwilą patrzała Tai.
- O kurwa... - mruknął.
Oddychająca ciezko przerażony wziąłem od Tai telefon i zadzwoniłem po resztę. Kiedy chłopak włączył światło w pomieszczeniu przytuliłem dziewczynę aby schowała twarz w moim ramieniu i nie musiała na to patrzeć.
- Chodźmy stąd - szepnąłem wstając z nią powoli.
Zaprowadziłem ją do góry, cały czas podtrzymywałem trzymając blisko siebie aby przypadkiem nie padła, rozumiem że ten widok mógł być mocno wstrząsający. Dla mnie też...

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz