- Oczywiście, czekoladowe. - pokręciłem rozbawiony głową. - Czyli już tego nie chcesz? - dziewczyna pokręciła przecząco głową.
Zabrałem nasze talerze i poszedłem je odnieść do specjalnego okienka. Wyszliśmy z restauracji i poszliśmy do sklepu obok, kupiliśmy potrzebne rzeczy i wróciliśmy do domu. Rozwałkowałem Tai ciasto i podczas gdy ona ją "dekorowała" to ja zabrałem się za robienie ciasta.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz