Też się lekko zaśmiałem, złapałem nieco mocniej jej dłoń i kiedy znów chciała mnie pociągnąć wstałem i gdybym wtedy nie złapał jej w talii, spadłaby na plecy - zrobiłem to specjalnie.
- Gdzie lecisz księżniczko? - uśmiechnąłem się.
- Głupek. - zaśmiała się lekko.
W odpowiedzi jedynie ją pocałowałem, kiedy stanęła na równe nogi, wziąłem ją na ręce i zaniosłem do góry, po czym położyłem się razem z nią na łóżku, przytuliłem ją i przymknąłem oczy.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz