sobota, 10 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

Uśmiechnąłem się patrząc na nią i delikatnie przejechałem dłonią po jej policzku.
- Ależ oczywiście, pani inspektor. - ponownie ją pocałowałem, jednak tym razem oderwaliśmy się do siebie po chwili.
Wstaliśmy z krzeseł i wyszliśmy z biura, a następnie z komendy. Pojechaliśmy do maka, gdzie kupiliśmy sobie nuggetsy i colę. Zjedliśmy luźno rozmawiając i czasem się śmiejąc. Do domu wróciliśmy koło 17, wjechaliśmy do garażu, gdzie stał również mój motor. Otworzyłem drzwi, które prowadziły do przedpokoju w domu.
- Panie przodem, Pani inspektor, zapraszam. - uśmiechnąłem się.
- Dziękuję komisarzu. - odwzajemniła uśmiech i weszła do środka.
Zamknąłem jeszcze auto specjalnym przyciskiem i również wszedłem, zamykając za sobą drzwi. Zaniosłem torbę z kilkoma rzeczami, które kupiliśmy do jedzenia i je rozpakowałem.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz