Z uśmiechem oddałam mu pocałunek, pozwalając mu się dalej całować. Robił to tak przyjemnie, że nie miałam zamiaru się odsuwać. Po chwili przejechał dłoni po mym udzie, jednak w tym momencie delikatnie się od niego odsunęłam.
- Przepraszam, pospieszyłam się - Uśmiechnął się delikatnie, na co pokręciłam przecząco głową.
- Nie to nic, tylko... Wybrałeś złą nogę, na tej mam ranę - Wyjaśniłam, na co skinął głową, jakbym przypomniała mu o czymś bardzo istotnym. - Skoro mamy koniec, to możemy przywiesić Twoją tabliczkę na miejsce i wracać.
- A co powiesz na obiad po drodze? - Zaproponował chowając wszystko na swoje miejsca.
- Mam ochotę na nuggetsy. - Stwierdziłam, zbliżając się jeszcze do niego - Ale w domu, też pozwolisz mi przez jakiś czas być Panią inspektor? - Zapytałam z przemiłym uśmiechem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz