środa, 21 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- Godzinka cię nie zbawi. - stwierdziłem.
- Ale za godzinę już na pewno mnie obudź, dobrze? - ziewnęła cicho.
- Jasne skarbie. - szepnąłem całując ją w głowę.
Podczas gdy ona leżała z głową na moim torsie i zasypiała, ja głaskałem ją po włosach - wiedziałem że to bardzo lubiła. Dziewczyna szybko zasnęła, ja Leżałem spokojnie i pilnowałem godziny. Może spala nieco dłużej ale mieliśmy wystarczająco dużo czasu aby zrobic wszystko co musimy.
- Tai, czas już wstawać. - wyszeptałem jej do ucha delikatnie je całując.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz