- Podważać zdania najwyższej pani inspektor oczywiście nie, jakbym śmiał. - uśmiechnąłem się. - Ale nie wiem czy chcę bawić się w greya. - parsknąłem śmiechem.
- Za dużo pan komisarz marudzi. - uśmiechnęła się zakładając mi kajdanki na jedną dłoń, na co jęknąłem ze śmiechem.
Sprawnie przykuła mnie do łóżka i zadowolona z siebie siedziała na mnie odgarniając włosy do tyłu.
- Dziwnie się czuję. - zaśmiałem się nieporadnie. - Widzę że pani inspektor ma wprawę w przykuwaniu mężczyzn do łóżka. - uśmiechnąłem się.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz