piątek, 23 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

- Zdecydowanie - Uśmiechnęłam się - A nie będziesz za tym tęsknić? - Spojrzałam na niego.
- A czemu miałbym tęsknić? - Objął mnie swoim ramieniem.
- No wiesz, jak na świecie pojawi się dziecko, nie będziemy mogli sobie tak beztrosko leżeć w wannie, przynajmniej w tym okresie, jak będzie niemowlęciem - Zauważyłam.
- Tai, kochanie, ze wszystkim damy sobie radę, a i dla siebie znajdziemy chwilę, nie martw się o to - Cmoknął mnie w czubek głowy - Ale, jak już o dzieciach mówimy - Złączył nasze usta w pocałunku.- Najpierw musimy je mieć - Wyszeptał, schodząc ustami coraz niżej, na co się zaśmiałam.
- Dobrze kombinujesz, nie powiem, że nie - Objęłam go nogami w pasie. - A może - Zatrzymałam go nagle, gdy był ustami bardzo blisko mojego krocza. - Odpakujemy nasz prezent ślubny? - Podeszłam do szafki, skąd wyjęłam różowe kajdanki.
- Mówisz serio? - Zaśmiał się, przeczesując dłonią włosy.
- Jestem Panią inspektor i stwierdzam, że musisz zostać zakuty, chyba nie chcesz podważać mojego zdania - Oparłam się o łóżko, patrząc mu prosto w oczy z uśmiechem.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz