Spojrzałem kilka razy na zdjęcie w telefonie i na kolor.
- Może trochę. - przegryzłem dolną wargę.
W końcu udało nam się znaleźć odpowiednie kolory, przy kasie znalazłem też mały łapacz snów w pasującym odcieniu niebieskiego i również go zakupiliśmy. W drodze do domu tak jak planowaliśmy wjechaliśmy do apteki.
Remont pokoju zaczęliśmy od wynoszenia resztki gratów, większości już jakiś czas temu się pozbyłem. Pozwalałem Tai jedynie nosić te na prawdę lekkie rzeczy.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz