- Komu by nie uciekał. - uśmiechnąłem się i również ją lekko ochlapałem. Zbliżyłem się nieco do niej i zanurzyłem dłonie pod wodą. - Ciekawe kiedy przełamiesz barierę wstydu, pani inspektor. - uśmiechnąłem się i ją połaskotałem, na co się zaśmiała i szybko odsunęła.
- Nie pozwalaj sobie, panie komisarzu. - uśmiechnęła się rozbawiona.
- Ach tak? A co mi pani inspektor, może zrobić? Jak mnie ukara? - również byłem rozbawiony.
- Ojć, nie chcesz wiedzieć kochaniutki. - zmrużyła oczy udając groźną.
- Ojć, chętnie się przekonam. - zamruczałem poruszając lekko zabawnie brwiami.
- Będzie bolało. - szepnęła przejeżdżając dłonią po moim torsie.
- Pani inspektor codziennie mnie w pracy bije, przyzwyczaiłem się. - zaśmiałem się lekko, jednak po tym przytuliłem ją delikatnie i cmoknąłem w szyję.
Nic poza tym, nie chciałem też, aby sobie pomyślała, że jeśli robię coś takiego od razu chcę tylko jednego - nie, widziałem wcześniej, że to dla niej przyjemne i tylko tyle. Wcale na nic nie liczę.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz