środa, 21 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- Czyli jednak z tą restauracją to rzeczywiście jakieś przeznaczenie. - uśmiechnąłem się.
- W sumie nie byłby to taki zły pomysł. - stwierdziła nabijając kawałek na widelec i wkładając go do ust.
- Tia. - zaśmiałem się.
Zjedliśmy rozmawiając miło i co jakiś czas śmiejąc się z naszej restauracji i wymyślaliśmy nazwy dla niej i menu.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz