sobota, 10 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- Okej. - powiedziałem przewracając naleśnika na drugą stronę.
Na stole w miseczkach były już pokrojone owoce do naleśników oraz sos i czekolada. Wróciłem po chwili do dziewczyny z talerzem naleśników i wzięliśmy się za jedzenie.
- Tak sobie myślałem, ciężko chyba będzie mi wrócić do codzienności. Znaczy, niby możemy mieć takie poranki i wieczory codziennie, ale jednak jak na razie dobrze jest tak... bez problemów, widoku trupów. - przyznałem.
- Myślę że na dłuższy czas zaczęłoby się nam nudzić. - stwierdziła jedząc spokojnie naleśnika.
- Bardzo możliwe, jednak i tak... dobrze mi tu z tobą, tak bez żadnych spraw do załatwienia. Ze spokojem i bez ludzi dookoła. - uśmiechnąłem się.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz