- Tai, będzie ci w tym w nocy nie wygodnie. - westchnąłem.
- To mnie przebież - uśmiechnęła się. - Dalej... panie komisarzu, wie pan, gdzie jest moja piżamka. - uśmiechnęła się zadziornie.
Pokręciłem rozbawiony głową i tak jak powiedziała, przebrałem ją w piżamę, akurat gdy kończyłem, dziewczyna już spała. Zaśmiałem się cicho, przykryłem ją kołdrą i pocałowałem w czoło, po czym sam poszedłem wziąć prysznic, a później położyłem się obok niej aby również zapaść w sen.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz