czwartek, 8 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- Jasne. - odparłem bez większego zastanowienia, po czym wyjąłem z kieszeni portfel. Dziewczyna nalała trunku do szklanek i podała nam je, dałem jej banknot i zabrałem szklanki. - Reszta dla ciebie. - delikatnie się uśmiechnąłem i poszedłem do Willa.
Usiadłem naprzeciwko niego, dając mu jedną szklankę. Wziąłem łyka obserwując dziewczynę, tak bardzo wydawało mi się, że skądś ją znam... ale skąd? Will opowiadał coś o swojej dziewczynie, którą poznał tydzień temu a już chce brać z nią ślub... nagle wszystko sobie przypomniałem. To była Taiga.
- Chyba mnie nie słuchasz? - zauważył nagle chłopak.
- Zaraz wrócę... - powiedziałem tylko i wstałem, idąc powoli w stronę baru.
Oparłem się lekko o blat. Dziewczyna spojrzała na mnie, a ja się lekko uśmiechnąłem.
- Podać coś jeszcze? - spytała będąc gotowa, do łapania odpowiedniej szklanki.
- Nie, nie trzeba. - odparłem. - Zmieniłaś się, zupełnie cię nie poznałem. - posłałem jej uśmiech.
- No tak... w końcu trochę minęło. - odwzajemniła gest, jednak nie był on zbyt szczery.
Czyżby aż tak mnie znienawidziła po tym, jak wtedy ją odrzuciłem? Wiem jednak, że nie zrobiłem tego, bo mi się nie podobała, po podobała... od samego początku. Po prostu... nawet wtedy na nią nie zasługiwałem.
- Pracujesz tu na stałe czy dorywczo? - spytałem.
- Dorywczo. - wzruszyła lekko ramionami.
- Studiujesz?
- Tak. - powiedziała tylko.
Westchnąłem lekko. Pomyślałem, że może ma zły humor, i dlatego nie zbyt chce rozmawiać. Wyciągnąłem więc telefon.
- Zapiszesz mi swój numer? Możemy się w któryś dzień spotkać na kawę czy coś. - zaproponowałem podając jej telefon.
- Raczej nie. - uniosła kąciki ust w uśmiechu, rzucając tylko szybko spojrzenie na telefon.
- No dobra. Rozumiem. - schowałem go. - To nie przeszkadzam, miłej pracy. - mówiąc to odszedłem z już nieco bardziej ponurą miną.
Siedziałem jeszcze trochę tam z Willem, dopiliśmy piwo i wyszliśmy.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz