Skończyłam wypisywać papiery i kręciłam się na krześle z kubkiem kawy. Nie miałam co robić, ale nie chciałam też od razu truć Kevinowi, w końcu sam też musi pracować. Po kilku minutach wrócił Lynn z paczką ciastek, którymi od razu mnie poczęstował.
- Dziwie się, że jeszcze tutaj jesteś - Zaśmiał się. Schrupałam maślane ciastko i spojrzałam na niego pytająco, jest jakaś akcja? A może zapomniałam o czymś ważnym?- Kevin ma nową stażystkę, myślałem, że będziesz chciała ją poznać.
- Stażystkę? - Podniosłam jedną brew - Od kiedy? Kevin nic mi nie mówił - Wstałam lekko zaskoczona tymi słowami.
- Możliwe, że sam dowiedział się dzisiaj, szukali kogoś na gwałt. Matta nie będzie jakiś czas. - Wzruszył ramionami
- Dzięki za info - Mrugnęłam do niego, wychodząc z pokoju. Zapukałam do gabinetu Kevina, a gdy się odezwał weszłam do środka z lekkim uśmiechem. Od razu rzuciła mi się w oczy, całkiem ładna dziewczyna przy biurku Matta, musieli już rozmawiać, ponieważ jeszcze się cicho śmiała. - Cześć, my się chyba nie znamy. Taiga Carter, patolog - Podałam jej dłoń.
- Elena Sander, stażystka. Zabawnie, macie te same nazwiska, pewnie często was mylą - Zaśmiała się cicho, na co się uśmiechnęłam.
- Taiga jest moją żoną, także nikt nas nie myli - Zapewnił Kevin. Dziewczyna na chwilę spojrzała na mnie... Wrogo? Sama nie wiem, bo po sekundzie wrócił jej miły uśmiech, może mi się wydawało?
- Kończę dzisiaj wcześniej, zaczekać na Ciebie? - Podeszłam do biurka Kevina, całując go krótko, nie chciałam żeby czuł się niekomfortowo okazując mi uczucia przy nowej stażystce.
- No ja mam jeszcze 3-4 godziny, muszę dokończyć tą sprawę - Wskazał na akta i westchnął zmęczony.
- No okej, to ja już uciekam, ogarnę trochę w mieszkaniu i w końcu poszukam tych nowych mebli do sypialni - Uśmiechnęłam się. - Cześć, miłej pracy - Pomachałam jeszcze do dziewczyny, po czym wyszłam, kierując się już do wyjścia.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz