- Domyśliłam się tego, jak widziałam go trzymającego serce niewinnego człowieka - Zauważyłam - Może ma jakiś fetysz - Wzruszyłam ramionami.
- Nie ma oznak gwałtu - Przypomniał mi.
- Fetysze nie tylko są na tle seksualnym, ale widzę głodnemu chleb na myśli - Zaśmiałam się cicho - Wiesz, może czuje władzę, gdy jest ponad kimś i gdy decyduje o jego życiu... Tylko dziwne, jest, że wybiera takie ofiary
- Co masz na myśli? - Spojrzał na mnie.
- No wiesz. Młoda dziewczyna, chyba 16 lat miała, później dwóch mężczyzn, powiedzmy, że to jeden i ten sam, to chciał zaatakować mnie, a ja mam przecież 21, a skończyło się na starszym mężczyźnie. - Wytłumaczyłam, wyliczając jego ofiary na palcach.
- No tak, nie zgadza się ani wiek, ani płeć... W sumie nie ma żadnych powiązań, zupełnie jakby robił to na tym kto mu akurat podpadnie - Westchnął. - Tylko do Ciebie chciał się wkraść
- No i? - Zapytała, jakby tego nie rozumiejąc.
- Jakby zastosował ten sam schemat to powinien normalnie wejść, pokazując Ci swoją twarz.
- Niby tak... Sama już nie wiem, za kilka dni mam egzamin, dasz radę mnie podwieźć? - Zapytałam, kierując na niego wzrok i tym samym zmieniając temat.
- Jasne, a nie masz problemów, że Cię nie będzie? - Zapytał, zamykając laptopa.
- Nie, w pracy wzięłam trochę wolnego, a na uczelni wszystko wyjaśniłam, mam się tylko stawić na egzaminie, nikt mi nie robił problemów
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz