Jego rodzice bardzo cieszyli się na wieść, że zostaną dziadkami. Kiedy chciałam iść do kuchni chociaż po sztućce, byłam od razu wyzywana, że mam się nie ruszać, że oni sobie ze wszystkim poradzą.
- W ogóle jak się kochaniutka czujesz? Masz mdłości? - Kobieta popatrzyła na mnie z uśmiechem.
- Dobrze, wbrew pozorom, nie czuje się bardzo źle, jem raczej wszystko, może czasami mam jakieś zachcianki i nieco wymyślam - Zaśmiałam się cicho.
- A płeć? Znacie już? - Mężczyzna spojrzał na nas wyczekująco.
- Dopiero za miesiąc, na następnym badaniu dowiemy się płci, no chyba że się odwróci do nas tyłem i nie będzie chciał się pokazać - Uśmiechnęłam się.
- A w ogóle mamy prezent, dla maluszka! - Wyciągnęła torbę, gdzie znalazłam skarpetki, śpioszki i zabawki.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz