Kevin wyszedł z mieszkania pierwszy, dzięki czemu mogłam się jeszcze krzątać po łazience. Dziewczyny zjawiły się u mnie punktualnie, przynosząc ze sobą karton. Otworzyłam go ze śmiechem. W środku znalazłam seksowną bieliznę, a także welon z napisem "Zostaje uziemiona". Nie powiem, miły gest. Oczywiście od razu go założyłam, a na to dodałam rogi, co dało całkiem ciekawy efekt.
Na imprezie bawiłyśmy się jak nigdy. Zdarzyło się, że ktoś chciał z nami tańczyć czy wkręcić się na naszą loże, ale szybko takiego spławiałyśmy.Alkohol lał się do późnych godzin nocnych. Starałam się cały czas trzymać fason, ale za wszelką cenę chciały mnie dzisiaj upić. Na koniec zamówiłyśmy trzy taksówki, aby nie włóczyć się po nocy. Oczywiście musiałam się wychylić i krzyknąć"Wychodzę za mąż", bo jakże inaczej. Wchodząc do mieszkania, razem z dwiema koleżankami, które mnie asekurowały, ujrzałam Kevina, który jeszcze siedział z trzema kolegami.
- Ojej, mój mąż już jest - Zaśmiałam się.
- Oddajemy Ci żonę - Dziewczyny ze śmiechem zamknęły za sobą drzwi. A ja rozłożyłam ręce, aby w ten sposób zachować więcej równowagi, jednak i tak wylądowałam na kanapie, gdzie na szczęście siedział jedynie Kevin.
- Mężu, dalej nie idę - Powiedziałam ze śmiechem, tuląc się do niego.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz