Też się uśmiechnąłem i złączyłem nasze usta w delikatnym pocałunku. Trzy dni później wylecieliśmy do Londynu, gdzie spędziliśmy cudowny weekend. Dni, zarówno jak i noce były magiczne. Przywieźliśmy ze sobą kilka pamiątek, a kiedy wróciliśmy, czekał nas wieczór kawalerski i panieński, na który wyszliśmy osobno o różnych godzinach.
Wynająłem dla nas klub, gdzie mieliśmy być sami. Był to jednak prowizoryczny klub, przystosowany do właśnie takich wieczorów. Od zawsze mówią, że mężczyźni są jak dzieci, czasem się to sprawdza. Był tu Xbox, mogliśmy grać w fife, można było też tańczyć - a bynajmniej próbować, było też mini boisko do kosza i piłki. Przy alkoholu była naprawdę nieziemska zabawa, dużo śmiechu i dużo alkoholu i dobrego żarcia
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz