piątek, 9 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina



- Taiga to nie tak jak myślisz - Chciał mnie złapać za rękę, ale mu się wyrwałam.

- Dziękuje - Powiedziałam, gdy jego kolega opuścił już jego mieszkanie. Ponownie usiadł się obok mnie i objął ramieniem.
- Za co? - Zapytał, patrząc na mnie.
- No wiesz, za to, że się nie zgodziłeś, gdybyś powiedział, że to dobry pomysł, nie miałabym pewnie już wyjścia,
- Przecież nigdy bym się nie zgodził na takie coś - Uśmiechnął się do mnie pocieszająco.
Następne dni mijały spokojnie, prawie całe dnie uczyłam się do egzaminów, a śledztwo poruszało się ślimaczym tempem. Na szczęście na razie jeszcze nikt nie zginął, a przynajmniej nie mieli żadnego zgłoszenia.
- Kurcze - Mruknęłam, gdy długopis nagle mi się wypisał. - Kevin, masz jakieś długopisy? Mój nagle przestał pisać - Zawołałam, gdy chłopak akurat poszedł do kuchni.
- Wiesz co musisz iść do mnie do sypialni, tam w szafce powinnaś znaleźć kilka - Odpowiedział, na co leniwie wstałam z kanapy. Weszłam do jego sypialni i zastanowiłam się przez chwilę, którą szafkę powinnam otworzyć. Podeszłam do pierwszej lepszej, jednak jej zawartość mnie przeraziła. Pod jedną teczką, znajdowały się dwie torebeczki z białym proszkiem. Patrzyłam na nie przez kilka minut, jednak dobrze wiedziałam co jest w środku. Wzięłam je i zeszłam na dół. Kevin stał do mnie tyłem, gotując obiad.
- I jak znalazłaś? - Na to pytanie, podeszłam tylko do niego i rzuciłam na blat dwie saszetki.
- Znalazłam - Mruknęłam - Dlatego byłeś ostatnio taki dziwny, huśtawki humorów, brak apetytu, podbite oko... Teraz wszystko jasne. - Patrzyłam na niego i nie mogłam uwierzyć, ale miałam jasny dowód.
- Kevin... Ja nie chce być z kimś, dla kogo ćpanie jest najważniejsze. Ja dobrze wiem, jak to działa. Jak się człowiek wkręci to jest w stanie dla tego gówna zrobić wszystko... Lepiej będzie jak spędzę kilka nocy w waszym policyjnym hotelu - Dodałam ciszej, odwracając się od niego

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz