- A jak dla mnie jest całkiem spoko, lubię smoki - Zaśmiałam się - Zjesz ze mną ostatni kawałek na pół? Nie dam rady zjeść całego - Wytknęłam język, pokazując tym samym, że jestem pełna.
- Pewnie, najwyżej zostawi się w piekarniku - Wzruszył ramionami - Już jesteś pełna? Ostatnio zjadłaś prawie całą sama - Zaśmiał się cicho
- Oj wtedy byłam bardzo głodna, a teraz zjadłam trochę w samolocie -Wyjaśniłam odcinając sobie kawałek pizzy. - Tak w ogóle, myślałeś czy zmienić całkowicie kolor w sypialni, czy tylko odmalujemy ją? - Zapytałam, jedząc nad talerzykiem. Ciężko było mi zjeść połówkę bez strachu, że coś nie spadnie mi na spodnie.
- No nie wiem, a na jaki kolor chciałabyś ją pomalować? - Podniósł jedną brew.
- Hmm - Przełknęłam kawałek pizzy - Sama nie wiem, fajnie by chyba wyglądał beżowy, albo jasnoniebieski. Mam wątpliwości - Stwierdziłam kończąc swój kawałek. Położyłam się wygodnie zadowolona, czując, że jestem najedzona.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz