piątek, 23 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

Po kilkunastu minutach bycia na górze, doszłam, wyginając swoje ciało w łuk i mocno zaciskając dłonie na pościeli. Delikatnie opadłam na niego, przewracając się na plecy. Zrozumiał co miałam na myśli, ponieważ teraz to on przejął inicjatywę i po kilku ruchach i on skończył. Wciąż nie byłam przyzwyczajona do tego, że kończy we mnie. Po chwili położył się obok przykrywając nas kołdrą. Przytuliłam się do niego, zamykając oczy.
- Jak zawsze było cudownie - Wyszeptałam.
- Też tak uważam. Dobranoc skarbie - Włożył kosmyk mych włosów za ucho i pocałował czule.
- Dobranoc kochanie - Ziewnęłam, jeszcze mocniej się do niego przytulając. Zima całkowicie panowała już na zewnątrz, przez co uwielbiałam wieczory, gdy mogłam się w niego wtulić.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz