piątek, 9 lutego 2018

Od Taigi C.D Kevina

- Nie przeszkadzasz - Zaczęłam z uśmiechem - W sumie to... Mogłabym Cię wykorzystać? - Zapytałam niepewnie.
- Zależy w jakiej sprawie - Zaśmiał się cicho.
- Muszę zrobić większe zakupy, w lodówce zaczyna się robić pustka, a strasznie nie lubię chodzić z siatkami po całym mieście - Wyjaśniłam, robiąc przy tym słodką minkę.
- Rozumiem, że prosisz mnie teraz, abym Cię podwiózł, zrobił z Tobą zakupy i wrócił? - Podsumował, na co zaczęłam się śmiać.
- Idealnie to rozszyfrowałeś - Mrugnęłam do niego - Oczywiście nie zmuszam do zakupów ze mną - Zaznaczyłam na co machnął ręką.
- Nie ma problemu, godzina czy dwie mnie nie zbawią. To może ja posprzątam, a Ty się ubierzesz? - Zapytał, na co skinęłam głową. Od razu poszłam do sypialni, gdzie wyciągnęłam dżinsy z dziurami na kolanach, a także t-shirt z napisem "Hello baby". Na szybko się ogarnęłam i wyszłam z łazienki, ubierając trampki. Kevin zaczął mi się chwilę przyglądać.
- Coś nie tak? - Zapytałam po chwili, czując cały czas na sobie jego wzrok.
- Nie, po prostu ładnie Ci jak nie masz na sobie makijażu - Zauważył, na co się uśmiechnęłam - Nie rozumiem czemu zawsze malujesz oczy.
- Takie przyzwyczajenie z liceum - Wzruszyłam ramionami - Ale przecież nie będę się malować na wyjście do sklepu - Dodałam ze śmiechem

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz