poniedziałek, 19 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- O, to cudownie. - mama uśmiechnęła się.
Nałożyliśmy sobie po trochu jedzenia, które było wyłożone na stole. Podczas posiłku dużo rozmawialiśmy, jednak i tak czułem się dziwnie. Niby byłem rozluźniony, tak samo jak Tai, ale... wewnątrz czułem się nieswojo. Wyszliśmy po kilku godzinach żegnając się i wróciliśmy do domu Tai.
- I jak? - spytała łapiąc mnie za dłoń.
- Sam nie wiem. Niby dobrze, chociaż i tak czułem się trochę dziwnie. Niby rozumiem, że musieli... ale dziwnie. - wzruszyłem ramionami.
- Rozumiem, musisz się z tym oswoić. - uśmiechnęła się.
- Dziękuję że ze mną przyszłaś. - pocałowałem ją.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz