- Ja też cię bardzo, bardzo kocham. - uśmiechnąłem się lekko wtulając się w nią.
Zamknąłem oczy i spokojnie leżałem i po krótkiej chwili zasnąłem, tak samo jak Tai. Tej nocy nie spałem spokojnie, miałem okropny sen. Stałem przed domem z chłopcem, który był naszym synem. Miał około 6 lat, staliśmy smutni. Kiedy chłopiec położył zdjęcie naszej rodziny na pochówku z tabliczką "mamusia" gwałtownie usiadłem oddychając ciężko i szybko.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz