- W porządku, bylebyś się nie przemęczała. No i powinniśmy uważać na niektóre osoby, które będą się wokół ciebie kręcić. - stwierdziłem.
To chyba normalne, że boję się, abyśmy nie stracili kolejnego dziecka. Tai na pewno też się boi ale o tym nie mówi.
- Pewnie masz rację. - uśmiechnęła się głaszcząc mnie po włosach.
Patrzałem na nią chwilę w milczeniu.
- Tęskniłem za tobą. - szepnąłem.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz