wtorek, 20 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- Nie mam nic przeciwko. - uśmiechnąłem się.
Siedzieliśmy tak do późnego wieczora rozmawiając i wsłuchując się w szum fal. Dopiero koło 20 zaczęliśmy zbierać wszystkie papiery zarówno jak i koc oraz parasol. Wszystko zanieśliśmy do domu, gdzie usiedliśmy na kanapie. Ja poszedłem do kuchni, zrobiłem nam na szybko ryż z kurczakiem i warzywami, jedliśmy przed telewizorem. Leciała jakaś głupia komedia, z której można było się trochę pośmiać, ale czasem mieliśmy też na twarzy "Wtf", kiedy działy się jakieś dziwne rzeczy, mające mało wspólnego z poprzednimi akcjami.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz