- Spytam lekarza, czy mogę cię już zabrać, dobrze? - pogłaskałem ją po włosach, na co tylko skinęła głową. Pocałowałem ją w czoło i poszedłem do lekarza. Wróciłem po kilku minutach, bo złapałem go na korytarzu. - Możemy wracać. - powiedziałem, dziewczyna usiadła, poprawiając swoją koszulkę. Kiedy założyła buty, kucnąłem przy niej i jej je zawiązałem. Później z wypisem wyszliśmy ze szpitala i pojechaliśmy do domu, Tai od razu poszła się położyć do sypialni, a ja poszedłem z nią. Nie chciałem, aby pomyślała, że jestem na nią zły. To nie była jej wina, ale zamierzałem ostro zemścić się na Emily. Oj... pożałuje. Będzie leżeć i kwiczeć błagając o litość. Poszedłem do Tai i położyłem się obok niej, po czym ostrożnie ją do siebie przytuliłem.
- Kocham cię Tai. - szepnąłem głaszcząc ją po włosach.
Nie liczyłem na odpowiedź, domyślałem się, że nie czuje się teraz najlepiej. Po prostu chciałem jej to powiedzieć.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz