sobota, 10 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

Nie do końca wiedząc, co teraz ze sobą zrobić również zanurkowałem i bez problemu znalazłem ją pod wodą. Woda była bardzo czysta, dzięki czemu można było otworzyć oczy i wszystko widzieć. Podniosłem jedną muszlę, ale wtedy zobaczyłem coś dziwnego. Był to chyba mężczyzna, jego obraz nie był wyraźny, ale jednak go widziałem. Wykonywał jakiś gest dłonią, przez co czułem jak moje serce przyśpiesza. W dłoni trzymał nóż. Sam nie wiem ile tak się na niego patrzałem, ale oprzytomniał mnie stłumiony krzyk Taigi. Otrząsnąłem się i wypłynąłem na powierzchnię, kiedy zaczerpnąłem powietrza zakaszlałem kilka razy.
- Co się stało? - spytała lekko przestraszona kładąc dłonie na moje policzki.
- Kiedyś chodziłem do psychologa, stwierdził że mam stany lękowe. Do teraz mam tak, że jak biorę prysznic i szyby zaparują, mam wrażenie że ktoś tam stoi, mężczyzna z nożem i się na mnie patrzy. Oczywiście nigdy tam nikogo nie ma, ale teraz tam znów go widziałem. - westchnąłem. - Ale to tylko głupie zwidy, w ciągu dnia o nich zapominam. - przeczesałem włosy dłonią.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz