piątek, 23 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

- Paa. - powiedziałem za nią.
Kiedy drzwi się zamknęły spojrzałem na Elenę, ktora uśmiechała się do mnie miło.
- To co, idziemy? Umieram z głodu - zaśmiała się delikatnie.
- Jasne, chodźmy. - uśmiechnąłem się lekko.
Wziąłem łyka kawy i wstałem, wyszliśmy z biura. Nim znaleźliśmy się na zewnątrz zdążyłem wypić połowę kawy, drugą część wrzuciłem razem z kubkiem do śmietnika. Jako że było chłodno pojechaliśmy samochodem. Lynn miał później odwieźć Tai do domu, więc też nie będzie marzła.
Zabrałem Elenę do kanjpki gdzie podawali bardziej "śmieciowe" jedzenie. Zamówiliśmy sobie na pół duże pudełko nuggetsów, do tego sosy, frytki i colę.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz