Przeciągnąłem się i przytaknąłem. Po chwili oboje wstaliśmy, ubraliśmy się, zabraliśmy wodę, pieniądze, dokumenty oraz okulary przeciwsłoneczne. Wsiedliśmy na łódkę i popłynęliśmy. Podróż zajęła nam prawie godzinę, no i mieliśmy drobny problem, aby wjechać na "parking", ponieważ trzeba było się dogadać z osobami z tego kraju, które robiły jakiś problem. Ale w końcu nam się udało.
- Jezu jak ci ludzie skrzeczą... - mruknąłem, na co Tai się zaśmiała.
Wysiedliśmy z łódki i poszliśmy przed siebie, mieliśmy też mapkę miasteczka z atrakcjami, aby przypadkiem się nie zgubić.
Tai? Oki xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz