poniedziałek, 19 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

Z jednej strony cieszyłem się, że żyją, a z drugiej... nienawidziłem ich za to, że mnie tak po prostu zostawili. Byłem wtedy dzieckiem i musiałem sobie radzić sam, o tym nie pomyśleli? Tak po prostu sobie zniknęli i teraz pojawiając się jak gdyby nigdy nic.
- Kevin, daj nam wyjaśnić. - odezwał się ojciec.
Zacisnąłem zęby i odwróciłem wzrok, nie wiedząc co o tym wszystkim myśleć.
- Musieliśmy wyjechać, aby cię chronić. Szef w mojej starej pracy, miał długi w mafii. Cholerny pech chciał, abyśmy to my musieli za niego oddać pieniądze. Groził, że zabije naszą całą rodzinę. Wyjechaliśmy, bo wiedzieliśmy, że pojedzie za nami a ciebie zostawi w spokoju. Teraz wróciliśmy, ponieważ dowiedzieliśmy się że zamknęli go.
- Będziecie brali ślub? - mama spytała po cichu powoli podchodząc do Tai z nieśmiałym uśmiechem.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz