piątek, 9 lutego 2018

Od Kevina c.d Taigi

Lekko skinąłem głową zamyślając się na chwilę. Co prawda mogła to być osoba, która ją znała, ale ona go nie koniecznie. Albo nie pamięta... może to wróg któregoś z jej znajomych, mieli niewyrównane porachunki i ona na tym ucierpiała. Znaczy... na szczęście nie.
- Tak na prawdę może być wiele opcji i jeszcze więcej podejrzanych. - westchnąłem.
- Szkoda że ktoś musiał na tym ucierpieć. - również westchnęła.
- Niestety, siła wyższa. - pokręciłem lekko głową. - Nigdy nie obywa się bez ofiar.
- Lubiłam tego pana... - spuściła lekko wzrok.
Westchnąłem i przysunąłem się delikatnie do niej.
- Nie myśl już o tym, nie dołuj się jeszcze bardziej, bo będziesz czuła się jeszcze gorzej. - powiedziałem odgarniając jej kosmyk włosów za ucho i głaszcząc lekko po policzku.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz