- Masz rację. - przyznałem przyciszonym głosem, tuląc ją do siebie.Później czując, że powoli zasypiamy zmieniliśmy trochę pozycję i przeglądaliśmy gazetkę z ofertami turystycznymi w pobliżu. Jak się okazało był tu też park rozrywki, całkiem niedaleko.
- Byśmy mogli się tam przejechać. - stwierdziłem, chcąc dać jej buziaka w policzek.
- No nie wiem, nie wiem. - uśmiechnęła się.
Znów się lekko do niej przytuliłem i przewróciłem na następną stronę książeczki. Były tam opisane różne stare zamki, posągi, jakieś chaty i muzea.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz